Witamy w portalu „Rody Grodzieńskie”

Rody Grodzieńskie – kim byli, jak żyli i jak umierali? To zapewne podstawowe pytania,
na które postaramy się odpowiedzieć na kolejnych stronach tego portalu. Opowiemy też historię bezpowrotnie utraconych miejsc stanowiących Grodzieńszczyznę, w różnych czasach zwaną gubernią, ziemią, województwem, powiatem…

Pragniemy podjąć dosyć karkołomne wyzwanie polegające na zebraniu i odtworzeniu losów nie tylko całych rodów, ale także i poszczególnych osób zamieszkujących Grodzieńszczyznę na przestrzeni wieków. W zakresie naszych zainteresowań leżeć będą nie tylko rody szlacheckie, ale również mieszczańskie i chłopskie.
W tym celu tworzymy projekty tematyczne o charakterze badawczym. Pragniemy również zebrać i opracować wszelkie dostępne materiały źródłowe, które pozwolą na stworzenie bazy rodów grodzieńskich oraz różnego rodzaju indeksów (nazwisk, miejsc, herbów, parafii, kościołów, itp.).  Dosyć istotnym elementem jest forum, na którym wszyscy miłośnicy „Grodzieńszczyzny” mogą wyrażać swoje opinie, poszukiwać informacji o swoich przodkach i dzielić się posiadaną wiedzą. Naszym zamysłem jest także stworzenie biblioteki historycznej zawierającej źródła dotyczące przedmiotowego tematu.

Zapraszamy również na naszą stronę na portalu:

Znalezione obrazy dla zapytania facebook

Mamy nadzieję, że strona okaże się użyteczna dla naszych czytelników, których już na wstępie gorąco zapraszamy do uczestnictwa w realizowanych przez nas przedsięwzięciach. Tylko wspólnie możemy odtworzyć i zachować dla potomnych historię ludzi i miejsc, które w chwili obecnej przepadły w mrokach historycznej niepamięci…

Zespół redakcyjny rodygrodzienskie.pl

       jurowski-rafal   cypla-piotr
kliknij zdjęcie
Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

III Zjazd Rodu Tołłoczko/Tołoczko

W dniu 27 I 2018 roku w malowniczej scenerii zamku w Pułtusku odbył się
III Zjazd Rodu Tołłoczko/Tołoczko.

Stowarzyszenie Rodów Grodzieńskich
reprezentował Prezes Andrzej Rybus-Tołłoczko
z małżonką oraz Artur Tołłoczko.
Zjazd odbył się dzięki nieocenionej pomocy Zbyszka Tołłoczko w ramach spotkania noworocznego członków i sympatyków Stowarzyszenia Przyjaciół Gminy Winnica oraz Wzajemnej Pomocy. W ten sposób Zjazd został uświetniony koncertem śpiewaczym, prelekcjami o ciekawej tematyce i obiadokolacją
w restauracji zamkowej.

Uczestnicy Zjazdu w Bibliotece Zamkowej

Jedna z członkiń grupy rodowej „Tołłoczko/Tołoczko – historia rodu” Iwona Tołoczko pochodząca z Pomorza Środkowego z Kruszyny, bardzo ciekawie skomentowała to wydarzenie: „[…]  z roku na rok rośniemy, odnajdujemy nasze linie rodowe. Dziękujemy głównemu inicjatorowi zjazdu Zbyszkowi Tołłoczko, Piotrowi Cypla, Halince Majkowskiej, oraz prezesowi Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich Andrzejowi Rybus-Tołłoczko za miłe przyjęcie i interesujące rozmowy w kuluarach na temat koligacji rodzinnych rodu. Stowarzyszenia i takie spotkania to wspaniała inicjatywa, która nas przybliża. Mamy nadzieję że w przyszłym roku będzie nas więcej. Zapraszamy wszystkich Tolloczko /Tołoczko i innych skoligaconych z rodem na kolejny Zjazd.”  

Każdy kolejny zjazd jest inny i wnoszący coś nowego do badań nad historią tego zacnego rodu. Na każdym pojawiają się nowe i niezwykle ciekawe osoby, noszące nazwisko lub będące potomkami jednej z wielu linii rodowych. W czasie takich spotkań zacieśniają się więzy i relacje międzyludzkie, powstają wzajemne sympatie, rodzą się chwile pełne wzruszeń, wspomnień i radości  – to jest chyba najważniejsze…

Ród ten na Grodzieńsczyźnie prawie nie istnieje – w okolicach przepełnionych jeszcze
w XIX wieku dziesiątkami rodzin noszących to dumne nazwisko, dzisiaj zamieszkuje ledwie po kilka osób. To smutne, jednak otuchą napawa fakt,
że w Polsce ród ten kwitnie i ma się dobrze.

Na III Zjeździe mieliśmy możliwość poznania wielu znamienitych nestorów tego rodu. Swoją obecnością zaszczycili: Pan prof. dr hab. Tadeusz Tołłoczko (międzynarodowa sława polskiej medycyny) z małżonką oraz Pani Wiktoria Tołłoczko-Tur (wybitna polska malarka). Kolejny raz w Pułtusku pojawił się także Zbigniew Tołłoczko – potomek doc. Antoniego Tołłoczko (pierwszego w powojennej Polsce dyrektora Państwowego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, a następnie Ordynatora Kliniki Chirurgii tegoż szpitala).

Nestor rodu – Pan prof. dr hab. Tadeusz Tołłoczko w towarzystwie Tomasza Tołoczko i jego syna Miłosza

Na zjazd po raz pierwszy przybyli: Jolanta Klawe – jej przodkowie wywodzili się z rodu Tołoczko z okolic Grodna, a także cała rodzina Tołoczko z Kruszyny – Tomasz, Iwona i ich syn Miłosz, których przodkowie również wywodzili się z okolic Grodna. Bardzo się cieszymy, że również młode pokolenie zaczyna interesować się historią własnego rodu.

Iwona, Tomasz i Miłosz Tołoczko z Kryszyny

Tomasz Tołoczko z Kruszyny i jego syn Miłosz, Andrzej Rybus-Tołłoczko z zoną Ewą oraz Artur Tołłoczko

Jola Klawe, Halinka Majkowska, Zbigniew Tołłoczko syn Antoniego i Wiktoria Tołłoczko-Tur

Na koniec wypada wspomnieć o animatorach opisywanych zdarzeń – Halinie Majkowskiej z domu Tołoczko i Zbyszku Tołłoczko. To dzięki nim odbywa się kolejny już zjazd i to dzięki nim wielowiekowa historia rodu Tołoczko herbu Pobóg
nie zostanie zapomniana…

Zbigniew Tołłoczko – organizator Zjazdu i spotkania

Halinka Majkowska z domu Tołoczko przedstawia efekty prowadzonych wspólnie poszukiwań genealogicznych

Halinka Majkowska i Zbyszek Tołłoczko

Proszę o wybaczenie, że wszystkich obecnych nie wymieniłem i nie opisałem. 

Z pozdrowieniami dla wszystkich Tołłoczko/Tołoczko

Piotr Paweł Cypla
wiceprezes Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich

 

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

Podsumowanie 2017 roku…

Rok 2017, już miniony – to pierwszy oficjalny rok działalności Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich. Co w tym czasie udało nam się zdziałać, a czego nie zrobiliśmy?
Zapewne lista tego co planowano, a czego nie zrobiono byłaby dłuższa…

Działamy jednak zaledwie od końca czerwca, więc wiele należy nam jeszcze wybaczyć. Miniony rok był dosyć burzliwy, jeżeli chodzi o kwestie organizacyjne.
Był to czas, w którym tworzyliśmy statut i różnego rodzaju regulaminy niezbędne do naszego działania. Odbyło się zebranie założycielskie, został wybrany Zarząd i Komisja Rewizyjna. Powołano Komisję Historyczno-Genealogiczną i stworzono podstawy jej działania. Walne Zgromadzenie Członków w tym czasie wydało 7 uchwał.  Zarząd obradował trzykrotnie i wydał łącznie 8 uchwał. Obecnie Stowarzyszenie posiada 29 członków, w tym 25 członków zwyczajnych i 4 wspierających. Nasi członkowie pochodzą nie tylko z Polski – wśród nas są również mieszkańcy Niemiec, Hiszpanii, Stanów Zjednoczonych i oczywiście Białorusi. Mamy również dosyć duże grono sympatyków, którzy w większości również rozważają przystąpienie do Stowarzyszenia. Na portalu społecznościowym „facebook” założyliśmy grupę sympatyków Stowarzyszenia – prawie każdego tygodnia przybywają do nas nowe osoby zainteresowane tematyką rodów Grodzieńskich. Obecnie grupa liczy 87 członków. Równie duże zainteresowanie ma również nasza strona na tym samym portalu – ponad 900 osób obserwuje naszą stronę. Wiele osób do nas pisze, przesyła zdjęcia i opisuje historię swoich rodzin. Napisała do nas nawet przemiła Pani Natella mieszkająca obecnie u podnóża Kaukazu – przekazała nam wiele przecudnych zdjęć z przełomu XIX/XX wieku. Jej przodkowie pochodzili jednak
z Grodna – wywodzili się z rodu Mańkowskich i Ejsymontów. Z naszej strony staraliśmy się pomóc Pani Natelli w jej poszukiwaniach – trzeba przyznać, że ze skutkiem pozytywnym. Naszym częstym gościem jest także Paweł Konstantynowicz, którego przodkowie wywodzili się z herbu Lis i zamieszkiwali jedną
z grodzieńskich parafii.
Jest on pasjonatem genealogii i od wielu już lat bada historię swojego rodu.

Członkami naszego stowarzyszenia są potomkowie wielu rodów Grodzieńszczyzny –
należy tu wymienić między innymi: Tołoczko (Tołłoczko) herbu Pobóg, Jurowski herbu Przyjaciel, Sipowicz herbu Lis, Cydzik herbu Prawdzic, Bylczyński herbu Dęboróg, Ejsymont herbu Korab, Orechwo herbu Rogala, Czerniawski (Czerniewski) herbu Szreniawa, Sarosiek herbu Podkowa, Cypla herbu Kościesza, Jagielnicki herbu Leliwa oraz potomkini rodu Klawe.

Stowarzyszenie zajmuje się jednak nie tylko badaniem genealogii rodów, z których wywodzą się nasi członkowie. W minionym roku rozpoczęliśmy prace nad takimi rodami Grodzieńszczyzny, jak: Lisowscy herbu Lis, Hamulecki herbu Sulima, Konstantynowicz herbu Lis, Starzyński herbu Dęboróg, Jabłoński herbu Jasieńczyk, Huszcza herbu Podkowa, Horbaczewski herbu Łabędź, Minuczyc herbu Korczak, Płoński herbu Prus, Trzeciak herbu Przyjaciel…
To tylko wierzchołek góry lodowej, ale od czegoś trzeba było zacząć.

Jednym z pierwszych naszych wyzwań była pomoc przy opracowaniu genealogii rodu Lisowskich herbu Lis. Naszym zleceniodawcą był prof. Andrzej Lisowski – senior tego rodu liczący obecnie 95-lat. Prace nad publikacją podjęte były już jakiś czas temu przez Sławomira Olczyka – miłośnika i zapalonego badacza historii rodów Grodzieńskich (jednego z naszych członków założycieli). Ogrom materiału do opracowania był jednak potężny, a wymagania zleceniodawcy dosyć znaczne. W 2017 roku udało się zamknąć publikację i oddać ją do druku pt.: „Lisowscy Grodzieńszczyzny herbu Lis 1550-2017” – tak powstała pierwsza publikacja, w której udział wzięli członkowie Stowarzyszenia. W kolejnych miesiącach dwóch członków naszego Stowarzyszenia brało udział w opracowywaniu genealogii rodu Zubrzycki herbu Wieniawa wywodzących się
z Zubrzycy Wielkiej w parafii odelskiej. Z naszych prac sporządzono raporty genealogiczne odebrane przez zleceniodawcę z wielkim uznaniem dla wykonanej pracy.

W lipcu 2017 roku o naszym Stowarzyszeniu napisano w miesięczniku genealogicznym „More Maiorum” – w numerze 8(55)/2017 wywiadu na temat Stowarzyszenia
i Grodzieńszczyzny udzielił wiceprezes Piotr Cypla.

W sierpniu 2017 roku jeden z członków Zarządu – Rafał Jurowski, pojechał do Grodna. Jego celem było Narodowe Historyczne Archiwum Białorusi. Głównym celem wizyty
w archiwum był tzw. fond 92, w którym znajdują się niezwykle ciekawe dokumenty Powiatowego Marszałka Szlachty. Niestety do tej pory czekamy na zamówione materiały, które miały być źródłem dla wielu planowanych publikacji.

Długie miesiące wypełniła indeksacja ksiąg metrykalnych niektórych parafii rzymskokatolickich i cerkwi grekokatolickich Grodzieńszczyzny.
Największy nacisk położono na parafię w Jeziorach niedaleko Grodna – udało się zakończyć indeksowanie ksiąg z lat 1800-1850 oraz rozpoczęto indeksację najstarszych łacińskich ksiąg w zakresie ślubów (lata 1773-1801). Zakończono także indeksację spisów wiernych parafii Jeziory z 1851 i 1926 roku. Rozpoczęto również indeksację jezierskiej cerkwi grekokatolickiej z lat 1827-1837. Zindeksowano także dostępny zasób metrykalny
w zakresie cerkwi unickiej w Żydomli. Indeksacji poddano także dosyć ciekawy dokument z XX wieku – księgi zachorowań na choroby zakaźne w Mieście Grodno (kilka roczników
z lat 30-tych XX wieku). Pod koniec 2017 roku rozpoczęto indeksację dostępnego zasobu metrykalnego cerkwi unickiej
w Kozłowiczach.

Zgodnie z planami wydawniczymi Komisji Historyczno-Genealogicznej w minionym roku opublikowano (udostępniono) pierwszą publikację z serii Ocalić od zapomnienia – Muzeum Historii Grodna Jana Parulisa”. Opublikowano (udostępniono) także pierwszą publikację z planowanej serii Grodzieńszczyzna w mitach, legendach
i przedziwnych opowieściach – Oktawiusz Eysymont i jego spotkanie
z jasnowidzącą Narkiewiczową…”
Rozpoczęto prace nad pierwszą publikacją
z planowanej serii „Zapomniana szlachta Grodzieńszczyzny – Lisowscy herbu Lis w świetle dokumentów Grodzieńskiej Deputacji Szlacheckiej”.
Będzie to niejako kontynuacja publikacji wydanej przez Pana prof. Andrzeja Lisowskiego.

W 2017 roku rozpoczęto również przygotowania do publikacji z serii „Indeksy grodzieńskich ksiąg metrykalnych z XVII-XX wieku”. W 2018 roku ukaże się zapewne siedem tomów:

  • TOM I – Parafia rzymsko-katolicka w Jeziorach – śluby do 1799 roku
  • TOM II – Parafia rzymsko-katolicka w Jeziorach – śluby: lata 1800-1850
  • TOM III – Parafia rzymsko-katolicka w Jeziorach – śluby: lata 1851-1900
  • TOM IV – Parafia rzymsko-katolicka w Jeziorach – chrzty do 1799 roku
  • TOM V – Parafia rzymsko-katolicka w Jeziorach – chrzty: lata 1800-1850
  • TOM VI – Parafia rzymsko-katolicka w Jeziorach – zgony do 1799 roku
  • TOM VII – Parafia rzymsko-katolicka w Jeziorach – zgony: lata 1800-1850

Na ukończeniu są także prace nad dwoma pierwszymi publikacjami z serii: „Mieszkańcy Grodzieńszczyzny w XIX-XX wieku w świetle spisów parafialnych”.
Z tej serii w najbliższych miesiącach opublikujemy dwa spisy wiernych z parafii Jeziory
– z 1851 i 1926 roku.

W 2017 roku publikowaliśmy także sporo informacji na różnego rodzaju portalach
i w grupach o tematyce genealogicznej. Były to z reguły krótkie artykuły o odnalezionych ciekawostkach, osobach lub wydarzeniach na Grodzieńszczyźnie.  Można tu wymienić artykuł o przedwojennym policjancie zmarłym tragicznie w okolicach Indury, opisach poszczególnych linii rodowych Tołoczko, znaleziskach metrykalnych o rodzie Moniuszko, itp. Rozmaitego rodzaju artykuły ukazywały się także na należącym już do Stowarzyszenia portalu rodygrodzienskie.pl.  Udało się stworzyć wiele działów tematycznych,
które są sukcesywnie rozszerzane i uzupełniane. Dosyć aktywnie w 2017 roku działało także forum Rodów Grodzieńskich. Obecnie forum ma prawie 600 użytkowników, z czego 127 przybyło w minionym roku. Statystyki forum w 2017 roku odnotowały 575 456 wejścia, z 2 141 854 wszystkich wejść odnotowanych od początki istnienia forum,
czyli od 2012 roku. Na forum funkcjonują obecnie 534 wątki, a w nich 2 360 wpisów. Powyższe może świadczyć o tym, że popularność tematyki związanej z Grodzieńszczyzną rośnie, z czego bardzo się cieszymy…

W 2017 roku w ramach darowizn na działalność statutową, otrzymaliśmy od prywatnych darczyńców łącznie kwotę 1 523,33 zł. Dziękujemy im za to serdecznie.
Pod koniec roku nastąpiły także zmiany w Zarządzie – z powodów zdrowotnych z funkcji skarbnika zrezygnował Leon Jarosław Ejsmont. Uchwałą Zarządu Nr 1/2018 roku na jego miejsce został powołany dotychczasowy członek Zarządu – Mariusz Zejdler.
Tak mniej więcej przedstawiało się 6 miesięcy funkcjonowania Stowarzyszenia.
Czy udało nam się zrealizować wszystkie zamierzenia?
Niestety nie, ale wszystko jeszcze przed nami…

W 2018 roku najważniejszym zadaniem jest udział w programach ogłoszonych przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zamierzamy spróbować swoich sił w dwóch
z pięciu ogłoszonych na 2018 rok programach:

Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą
Miejsca Pamięci Narodowej za granicą

Opracowaliśmy łącznie 5 wniosków, które w pełnym zakresie dotyczą Grodzieńszczyzny. Czy jako młodziutka organizacja pozarządowa mamy jakiekolwiek szanse? – najbliższy czas pokaże…
O ile uda nam się przejść eliminacje w wyżej wymienionych programach,
to obecny rok będzie wypełniony niezwykle ciężką pracą nad realizacją zamierzeń tych programów.

Kolejne ważne przedsięwzięcie, które będzie miało miejsce już za kilka dni w Pułtuskim Zamku, to kolejny – trzeci już Zjazd Rodu Tołłoczko/Tołoczko.
Mamy nadzieję, że w 2018 roku zawiążą się kolejne, równie prężne grupy rodowe.

Kolejne miesiące roku wypełni także realizacja wcześniej opisanych zamierzeń wydawniczych oraz ciąg dalszy żmudnego procesu indeksacji zasobów metrykalnych Grodzieńszczyzny. Na wiosnę planujemy wyjazd do Narodowego Historycznego Archiwum Litwy w Wilnie i być może do Narodowego Historycznego Archiwum Białorusi w Mińsku…

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

Odwołanie I Konferencji Rodów Grodzieńskich

Szanowni Państwo

Ze względu na zbyt małą ilość chętnych I Konferencja Rodów Grodzieńskich zostaje odwołana. Planujemy zorganizowanie tego przedsięwzięcia jesienią 2018 roku .
O szczegółach powiadomimy w późniejszym terminie.

Z wyrazami szacunku
Zarząd Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

Boże Narodzenie i Nowy Rok

Zdrowych Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2018 roku życzy

Zarząd
Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich

 

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

I KONFERENCJA RODÓW GRODZIEŃSKICH

Szanowni Państwo,

Mamy zaszczyt i przyjemność poinformować,
iż w dniach
31.05 – 03.06.2018 roku

w Centrum Turystyczno – Pielgrzymkowym w Świętej Wodzie (Wasilków k/Białegostoku)

odbędzie się

I Konferencja Rodów Grodzieńskich

Serdecznie zapraszamy nie tylko członków Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich,
ale również sympatyków Kresów.

Program Konferencji przedstawia się następująco:

czwartek 31 maja:

  • rejestracja uczestników od godzin południowych
  • obiadokolacja
  • krótkie zebranie organizacyjne
  • wieczorem wzajemne poznawanie się połączone z ogniskiem i grillem

piątek 1 czerwca:

  • cztery panele konferencyjne na temat historii Grodzieńszczyzny oraz działalności Stowarzyszenia (w przerwach bufet kawowy)
  • obiad
  • zwiedzanie okolic naszego spotkania
  • wieczorem uroczysty bankiet

sobota 2 czerwca:

  • śniadanie
  • wycieczka do Grodna – w programie: zwiedzanie kościołów, muzeów, cmentarza, obiad (powrót późnym wieczorem)

niedziela 3 czerwca:

  • śniadanie
  • Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich
  • zakończenie Konferencji i powrót do domów.

Orientacyjny koszt 412 zł + 200 zł (wyjazd do Grodna) od osoby – wymagane jest posiadanie ważnych paszportów. W cenie ujęty jest koszt zakwaterowania
(pokoje 2-3 osobowe) oraz całodziennego wyżywienia.
Zgłoszenia prosimy kierować do 31 XII 2017 roku na adres mailowy:

rody.grodzienskie@gmail.com

Zainteresowanych prosimy również o wpłatę zaliczki w wysokości 200 zł
do dnia 30 III 2018 roku na rachunek bankowy Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich 77 1750 0012 0000 0000 3791 5629

W tytule przelewu prosimy wpisać: „PRZEDPŁATA NA I KONFERENCJĘ RODÓW GRODZIEŃSKICH”. W przypadku rezygnacji z uczestnictwa zaliczki nie będą zwracane. Szczegółowy program konferencji zostanie opublikowany w późniejszym terminie na stronie internetowej Stowarzyszenia.

Z poważaniem

Zarząd
Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

Grodzieńszczyzna w mitach, legendach i przedziwnych opowieściach…

Bajki, mity, legendy i inne mniej lub bardziej prawdopodobne opowieści – bez nich życie każdego narodu wydaje się bezbarwne. Rozpoczęliśmy właśnie serię wydawniczą „Grodzieńszczyzna w mitach, legendach i przedziwnych opowieściach…”,
w której  zamierzamy przedstawiać cykliczne publikacje związane z powyższą tematyką. Odnajdziemy w nich tematy zaczerpnięte z dzieł Jana Karłowicza, Michała Federowskiego, Antoniego Józefa Glińskiego, Władysława Weryha, ale także opowieści budowane na podstawie ksiąg metrykalnych i innych dokumentów historycznych obrazujących życie
w danej epoce. Raz na jakiś czas planujemy wydać zebrane materiały w tradycyjnej formie książkowej. Zapraszamy gorąco do lektury pierwszej publikacji z tej serii:

kliknij na obrazek

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | 1 komentarz

Historia na nagrobku spisana…

Cmentarz Farny w Grodnie – tam w jednej z opuszczonych i zaniedbanych cmentarnych alei odnajdujemy grób Izydora Rzodkiewicza… Na tablicy wkomponowanej w granitowy surowy pomnik widzimy zdjęcie zmarłego w mundurze policyjnym – niestety częściowo zniszczone i nieczytelne. Poniżej tragiczny finał młodego, zaledwie 27-letniego życia spisany na granitowej płycie…

Ś.P.

IZYDOR RZODKIEWICZ
POSTERUNKOWY POLICJI PAŃSTW.
ZGINĄŁ ŚMIERCIĄ CHWALEBNĄ
W OBRONIE WSPÓŁOBYWATELI
WE WSI ZARUBICZE, GMINY INDURSKIEJ
DNIA 3 MARCA 1933 R. MAJĄC LAT 27
CZEŚĆ OFIERZE OBOWIĄZKU.
KOLEDZY ORAZ SPOŁECZEŃSTWO INDURY I OKOLIC.

Poznajemy funkcjonariusza przedwojennej Policji Państwowej, który „zginął śmiercią chwalebną w obronie współobywateli we wsi Zarubicze”. Pomnik wystawiają „koledzy oraz społeczeństwo Indury i okolic”. 

Co się wydarzyło 3 III 1933 roku i jaka tragiczna historia związana była z tym dniem i miejscem? Jaką tragedię zapisano na tej nagrobnej płycie?

Zarubicze – wieś i folwark położone o 8 km. od Indury, przynależne do parafii odelskiej. Wchodziły w skład dóbr Bojary należących w tamtym czasie do rodu hrabiów Krasińskich – w 1927 roku 150 hektarów z tych dóbr obieła reforma rolna. We wsi szkoła powszechna
i stacja pocztowa. W okresie przedwojennym zarówno Indura, jak i okoliczne wsie – w tym Zarubicze, odgrywały dosyć istotną rolę w strukturach Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi (KPZB). Już pod koniec lat dwudziestych utworzono tu silny „rejkom”, który skomunizował  skutecznie kilka okolicznych wiosek.  Miejscowa biedota pochodzenia białoruskiego oraz mieszkający tam Żydzi sympatyzowali z bolszewikami,
a do odrodzonego państwa polskiego czuli wielką niechęć, traktując ludność pochodzenia polskiego jako najeźdźców. Wśród nich był Kazimierz Rogaczewski – Żyd…

Komendantem posterunku Policji w Indurze był wówczas przodownik Jan Branicki,
a jednym z kilku posterunkowych Izydor Rzodkiewicz, wówczas 27-letni młodzieniec. Praca policyjna zarówno współcześnie, jak i dziesiątki lat temu opierała się na podobnych zasadach – każde doniesienie należy sprawdzić. Tak też uczyniono…

Piątek 3 III 1933 roku, godziny poranne – do wsi Zarubicze, odległej o 8 km od Indury, udaje się przodownik Branicki, a wraz z nim posterunkowy Rzodkiewicz. Była to zapewne jedna z wielu rutynowych akcji związanych z tropieniem poszukiwanych komunistów. Można przypuszczać, że policjanci udając się do Zarubicz zakładali, że i tak Rogaczewskiego tam nie znajdą. Jednak policyjna praca wymagała sprawdzenia każdego tropu…
Gdy weszli do domu, w którym miał się ukrywać poszukiwany, spotyka ich tragiczna
w skutkach niespodzianka. 
Rogaczewski nie wydaje się być zaskoczony niespodziewaną wizytą – policjantów wita ostrzałem z rewolweru…

Przodownik Branicki zostaje ranny w głowę, a od niechybnej śmierci ratuje go policyjna czapka, którą miał na głowie, a dokładnie metalowy otok daszka, od którego odbija się kula, tracąc swój śmiertelny impet. Posterunkowy Rzodkiewicz otrzymuje dosyć poważny postrzał w klatkę piersiową. Rogaczewski oczywiście zbiegł, pozostawiając na miejscu dwóch rannych policjantów. Branicki pomimo odniesionych ran w jakiś cudowny sposób
o własnych siłach powraca do Indury, gdzie zarządza pościg i ściąga pomoc dla rannego podwładnego.  W tym czasie ciężko rannym Rzodkiewiczem zajęła się miejscowa nauczycielka, która udziela mu pierwszej pomocy.  Dla pełności obrazu można dodać,
że ową nauczycielką była panna Szczęsnowicz. Na zdjęciu poniżej widzimy Szkołę Powszechną w Zarubiczach i nauczycielkę, która próbowała ratować życie posterunkowego. Zdjęcie zostało wykonane w 1933 roku, być może z powodu opisywanych wydarzeń. 

Ciężko rannego Izydora Rzodkiewicza przewieziono do szpitala w Grodnie,
a za Kazimierzem Rogaczewskim zarządzono pościg.

Finał tych wydarzeń zostaje zapisany na granitowej płycie cmentarnej – posterunkowy Izydor Rzodkiewicz umiera tego samego dnia. Z treści wykutych w kamieniu słów można założyć, że nasz bohater poświęcił swoje życie służbie, w której nie było miejsca, ani czasu na założenie rodziny. Być może kiedyś uda nam się ustalić więcej informacji o jego życiu…


„Dziennik Białostocki z 4 III 1933 r.”

„Ziemia Michałowska (Gazeta Brodnicka)”,  Nr 31, Brodnica 16 III 1933 r.


Źródła:

zdjęcia z cmentarza Farnego w Grodnie: Rafał Jurowski
zdjęcia szkoły w Zarubicach: Narodowe Archiwum Cyfrowe 
Zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji,  Sygnatura: 1-N-1830

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

Ocalić od zapomnienia – Muzeum Historii Miasta Grodna Janusza Parulisa

W dniu dzisiejszym ukazała się pierwsza publikacja związana z projektem „Ocalić od zapomnienia”. Jej tematem jest Muzeum Historii Miasta Grodna Janusza Parulisa – prawdopodobnie jedyne białoruskie muzeum pozostające w prywatnych rękach. Dlaczego warto i trzeba ocalić od zapomnienia tego człowieka i miejsce dowiedzą się Państwo
z
publikacji (do bezpłatnego pobrania). 

Zapraszamy również na wirtualną wycieczkę po tym jakże niesamowitym muzeum…

wirtualne zwiedzanie

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz

MORE MAIORUM – wywiad z wiceprezesem SRG

 

 

W sierpniowym numerze Miesięcznika Genealogicznego „MORE MAIORUM”  – Nr 8(55)/2017, redagowanym przez Alana Jakmana, zamieszczono wywiad z wiceprezesem Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich. Wywiad dotyczył głównie działalności Stowarzyszenia, ale także poruszał zagadnienia związane z historią Grodzieńszczyzny oraz problemy badań genealogicznych na tych terenach…

Pobierz cały numer

 

 

Wywiad ukazał się pod trochę przewrotnym tytułem – „Chcemy przywrócić tożsamość Grodzieńszczyzny”. Być może warto trochę to wyjaśnić…

Statut Stowarzyszenia wymienia 23 zasadnicze cele działalności – każdy wydaje się równie ważny, więc ciężko będzie zdefiniować jeden główny cel. Wczytując się w poszczególne paragrafy statutu można dojść do wniosku, że podstawowym zamysłem Stowarzyszenia jest przywrócenie do naszego słownika, jakże zapomnianego słowa – Grodzieńszczyzna.
Od czasu, gdy określenie to funkcjonowało w potocznym języku i nie było niczym nadzwyczajnych przeminęły niezliczone lata i nastąpiły liczne zmiany ustrojowe.
Od powiatu grodzieńskiego w województwie trockim z czasów I Rzeczypospolitej, a więc Rzeczypospolitej Obojga Narodów przechodzimy do województwa grodzieńskiego z 1793 roku z ziemią grodzieńską, wołkowyską i sokólską, które zaledwie parę lat później stają się częścią Imperium Rosyjskiego Guberni Grodzieńskiej (zwanej wcześniej słonimską). W takim położeniu geopolitycznym Grodzieńszczyzna funkcjonuje przez kolejne 119 lat, czyli do 1915 roku. Po klęsce Rosji w czasie I wojny światowej, terytorium guberni staje się przedmiotem sporów między Polakami, Litwinami, Białorusinami i Ukraińcami. 

To była właśnie Grodzieńszczyzna – tygiel wielu narodów, kultur i wyznań; arena ciągłych zmian geopolitycznych i niepodległościowych.

Na mocy traktatu ryskiego z 1920 roku znacząca część dawnej Guberni staje się oficjalnie częścią II Rzeczypospolitej. Pojęcie „Grodzieńszczyzna” przestaje być aktualne, odnosząc się w zasadzie do Grodna i okolic, które w tamtym czasie administracyjnie i gospodarczo uległy degradacji na korzyść sąsiedniego Białegostoku (tam przeniesiono m.in. siedzibę województwa). Za czasów II Rzeczypospolitej przywrócono nazwę własną „Kresy”.. .
Czy słusznie? W XVII i XVIII wieku pojęcie to oznaczało wąski pas ziem pogranicznych, zwanych potocznie  „ukrainnymi” na których rozciągnięte były linie chorągwi. Grodzieńszczyzna w XX wiecznej postaci nie była jednak jakimś pasem przygranicznym, tylko prawie centrum odrodzonego państwa polskiego. Samo Grodno i jego okolice zamieszkałe były
w znaczącej części przez Polaków i to w większości katolików. Pojęcie „Kresy” lub „Kresy Wschodnie” przyjęło się jednak w naszej świadomości i w zasadzie pozostaje w niej do dzisiaj. Niestety z pojęciem tym rzadko kiedy kojarzy się obszary rdzenie „grodzieńskie”. Mówiąc i pisząc o kresach każdy kojarzy je z lwowskimi batiarami, w rolę których przez lata wcielali się  Szczepko i Tońko, z charakterystyczną gwarą lwowską, z cmentarzami na których spoczęli nasi bohaterowie narodowi, z tragedią wołyńską i smoleńską, z Wilnem… Głównie tam dostrzegamy i staramy się pielęgnować ślady polskości. Musimy jednak pamiętać, ze nie tylko tam była i jest Polska – oczywiście stwierdzenie „jest” nie odnosi się do granic geograficznych, ale bardziej do strefy mentalnej. Grodzieńszczyzna w naszym rozumieniu to bardzo szerokie pojęcie, które swoje odniesienie ma bardziej do czasów  Rzeczpospolitej Obojga Narodów, niż do współczesności. Dzieje się tak dlatego, ponieważ na temat ten nie można patrzeć tylko
i wyłącznie geograficznie, ale trzeba również spojrzeć  historycznie. Historycznie dlatego, że na przestrzeni wieków żyli tam tacy sami Polacy jak my – mówiący tym samym językiem, modlący się w znanym nam obrządku. Polacy, których historię można niejednokrotnie wywodzić od czasów bitwy pod Grunwaldem, a nawet i wcześniejszych. Współcześnie na obszarach nazwanych przez nas umownie Grodzieńszczyzną mieszkają dziesiątki tysięcy rodzin, w żyłach których dalej płynie „polski krew”, pomimo to, że już może nawet nie mówią i nie myślą po polsku. Część z nich nawet nie wie, że ich przodkowie należeli do dumnej polskiej szlachty, nie pamięta o tradycji rodowej, herbach. 
Pomimo tego, że każdy z tych rodów posiada kilkaset lat udokumentowanej historii nikt z współcześnie żyjących tego nie pamięta, a może nawet nie wie. Młodsze pokolenia nie znają już języka polskiego, a od „rdzennych” Białorusinów wyróżnia ich tylko i wyłącznie kultywowana wiara wyznawana przez przodków. Wszyscy oni pozostali wierni kościołowi rzymsko-katolickiemu i nie zmieniły tego, ani zabory, ani komunistyczny terror…

 

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | 1 komentarz

Ze zbiorów Pani Natelli

Kilka dni temu napisała do nas Pani Natella Malkarowa (Нателла Малкарова).
Ta jakże miła 67-letnia Pani o przecudnym imieniu mieszka u stóp Kaukazu nad rzeką
Terek (Północna Osetia-Alania). Jak tam zawędrowała i kiedy, niech na razie pozostanie
tajemnicą… Pani Natella napisała „od dawna interesowałam się genealogią swojej
rodziny i zawsze czułam w sobie krew polską, może dlatego znam trochę polski i bardzo tęsknię za tym krajem.”
Od 47 lat pracuje w Muzeum Artystycznym we Władykaukazie.

W swoich prywatnych zbiorach posiada bardzo dużo zdjęć krewnych, ale także innych
zdjęć zrobionych w studiach fotograficznych Grodna. Komentując swoje hobby stwierdziła:
„często ludzie dziwią się skąd mam tyle zdjęć. A ja zawsze powtarzam wtedy słowa mojej
babci – główny skarb człowieka to zdjęcia krewnych, dokumenty i pamięć o przodkach” – jakże to piękne i prawdziwe słowa.

Zobaczmy fragment jej zbiorów… 

Zaszufladkowano do kategorii Strona Główna | Dodaj komentarz