Artykuły i publikacje


Apolonia Lisowska z domu Konstantynowicz – najstarsza Polka?

Podwarszawska Białołęka 19 II 2014 roku – pewna kobieta o mocno siwych włosach i zawsze uśmiechniętych oczach odchodzi z tego świata…
Umarła w domu opieki pro­wa­dzonym przez sio­stry felicjanki, ale był to jej świadomy wybór – nigdy nie chciała nikomu robić problemów, a tym bardziej swojej rodzinie. Ze swoją jedyną i ukochaną córką Marią już się pożegnała, mogła więc odejść bez bólu, ale przepełniona wspomnieniami z minionego życia, bardzo długiego
i pełnego zarówno cudownych, jak i tragicznych chwil. Według oficjalnych dokumentów przeżyła 114 lat i była wówczas uznawana za najstarszą Polkę… czy była to prawda? Poznajmy jej życie…

Autor: Piotr Paweł Cypla 
Publikacja do pobrania


Ks. Władysław Tołoczko – patriota, czy zdrajca polskości?

 

Niektórzy uważali i uważają go dalej za bohatera
i nazywają ostatnim obywatelem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Inni widzieli w nim zdrajcę narodu
i polskości. Kim był naprawdę katolicki ksiądz Władysława Tołoczko? Z jakim narodem się utożsamiał
i praw jakiego narodu bronił? To bardzo wiele niewiadomych jak na jedną osobę. Gdyby dzisiaj mógł sam siebie opisać zapewne użyłby skromnych przymiotów – publicysta, społecznik, działacz kulturalny, współzałożyciel Białoruskiego Towarzystwa Naukowego…

 

Autor: Piotr Paweł Cypla 
Publikacja do pobrania

Powyższy artykuł to, jak pokazało życie niedokończona opowieść. Ostatni rozdział tej publikacji zakończył się stwierdzeniem, że „być może gdzieś w Polsce lub w świecie, żyją dalej nieznani nam potomkowie grodzieńskiej linii tego rodu”, rozdział ten pozostał niedokończony. Dziś wiemy już, że żyli i żyją w dalszym ciągi. Zapraszam na krótką opowieść o tych dzielnych ludziach… kliknij


Lisowscy herbu Lis z Grodzieńszczyzny 1550-2017

 Opisywana linia rodu Lisowskich na przestrzeni wieków przebyła daleką drogę. Poczynając od Ziemi Wiskiej (Wizkiej) leżącej na północno-wschodnich krańcach Mazowsza, poprzez Grodzieńszczyznę z Eysymontami Nadtobolskimi, Obuchowiczami, Strupinem i Huszczycami, do Dziębrowa, Szczuczynka i Lacka Wysokiego w Nowogródzkim. W czasach współczesnych potomków tego rodu odnajdujemy we Wrocławiu, Katowicach i Warszawie…
Każda historia, niniejsza również, ma swój początek. W teczce wywodowej, która posłużyła jako kanwa opisanych zdarzeń odnajdujemy zapis świadczący o  protoplastach tego rodu żyjących w XVI wieku – „…spisujemy, że Genealogia domu naszego Lissiewskiego, naprzód szlachetny Jakub Lissiewski, z Lisów Dziedzic – Komornik Ziemski Radziłowski, Obywatel Ziemi wiskiej. Dzięki temu opisowi poznajemy pierwotną formę nazwiska, urząd jaki pełnił protoplasta rodu, a także miejsce z którego się wywodził. Pozostaje wprowadzić czytelnika w historię tamtych miejsc i czasu. Zapraszamy do lektury…  

Autor: prof. Andrzej Lisowski przy współudziale Stowarzyszenia Rodów Grodzieńskich
Publikacja do pobrania


Oktawiusz Eysymont i jego spotkanie z jasnowidzącą Narkiewiczową…

 Latem 1843 roku w malowniczej nadniemeńskiej okolicy Jabłonowo  spotyka się dwóch wysokich rangą oficjeli, planując rychłą lecz daleką podróż. Udają się do jasnowidzącej mieszkającej w okolicy Suhłobiszki zwane też Suhłabiszki (Sugłobiszki) leżącymi w powiecie oszmiańskim,  w obrębie parafii św. Jana Chrzciciela w Holszanach. Jakby nie patrzeć, była to podróż z jednego powiatu do drugiego,
co w tamtych czasach było nie lada wyzwaniem. 
Co mogło skłonić  tych dwóch jegomościów do tej podróży? Pierwszy z nich to Oktawiusz Eysymontt herbu Korab – urodzony w Jabłonowie 1811 roku, syn Ferdynanda – ostatniego wojskiego grodzieńskiego i Józefy
z Zawistowskich;  właściciel majątku Jabłonowo, uczestnik powstania listopadowego odznaczony złotym krzyżem Virtuti Militari, dawny adiutant polowy gen. Kazimierza Dziekońskiego, urzędnik grodzieński. Drugi to Jan Nielubowicz – były regent Drugiego Departamentu Sądu Gubernialnego Grodzieńskiego. 

Autor: Piotr Paweł Cypla & Rafał Jurowski
Publikacja do pobrania


Muzeum Historii Grodna Jana Parulisa

 Grodno, ulica Lermontowa 25 – to chyba jedyne takie miejsce w całej współczesnej Białorusi.
Dlaczego warte jest opisania? 
Powodów jest zapewne więcej niż jeden…
Pierwszym powodem jest człowiek, który tam mieszka, drugim – to, co się pod tym adresem znajduje, a trzecim i być może zasadniczym – zapomnienie w jakie popadł tenże człowiek i miejsce, które pokochał na całe życie… 

 

 

Autor: Piotr Paweł Cypla 
Publikacja do pobrania