GALERIA

Lejba Gelgor fotograf Rodów Grodzieńskich

Od swojego ojca Meera Gelgora przejął salon fotograficzny nazwany
Artystyczna Fotografia L.M.Gelgora, który znajdował się na Placu Katedralnym w Grodnie.
Gelgor fotografował grodnian w ciągu prawie czterdziestu lat i nie miał w tej pracy żadnych konkurentów. Był członkiem Rosyjskiego Fotograficznego Towarzystwa w Moskwie,
a za swoje zdolności i kunszt otrzymał podziękowania od cara Mikołaja II,
a w wolnej Rzeczypospolitej nawet od prezydenta Ignacego Mościckiego.
Fotografie Lejby Gelgora były wspaniałe pod każdym względem. Fotografia naklejana była ówczesnym zwyczajem na twardy i dobrej jakości kawałek karton nazywany winietą.
Na odwrotnej strony winiety  rozmieszczana była informacja o fotografie z rysunkami posiadanych przez niego medali i dyplomów. Fotograf przechowywał negatywy szklane
w swoim atelier i przychodząc do niego zawsze można było zamówić jeszcze kilka
dawniej zrobionych zdjęć.

Fotografował nie tylko mieszkańców Grodna i okolic, ale także tych, co się w Grodnie zjawili na krótko, wydarzenia mające związek z Grodnem, grodzieńskie zabytki, domy
i pałace, a nawet zwierzęta. Część jego prac można odnaleźć na jednym z portali poświęconym starej fotografii – LINK

Wiele zdjęć pochodzących z atelier Gelgora można odnaleźć w pracach
Józefa Jodkowskiego – między innymi  w przewodniku Józefa Jodkowskiego
Grodno  napisanym i wydanym w 1923 roku. 

ZDJĘCIE NR 1 – Jurowscy ok. 1917
ZDJĘCIE NR 2 – Konstantynowicz 1910
ZDJĘCIE NR 3 – Konstantynowicz
ZDJĘCIE NR 4 – gimnazjalista ok. 1910-1914
ZDJĘCIE NR 5 – Kazimierz Stalewski 1915
ZDJĘCIE NR 6 – Sipowicz Stefan 1911


Z rodzinnych albumów…

Po dawnych rodzinach grodzieńskich pozostało niewiele pamiątek – wśród nich pozostały fotografie, które w tym miejscu postaramy się zamieścić i z czasem opisać… 



Albumy rodu Tołłoczko

W kwietniu 2015 roku jeden z polskich Domów Aukcyjnych wystawił na sprzedaż dwa albumy fotograficzne należące według aukcyjnego opisu do Heleny i Zbigniewa Tołłoczko herbu Pobóg – dzieci Karola i Aleksandry z domu Thoma. Cenę wywoławczą albumów określono na 2 500 zł – ostatecznie zostały sprzedane za 1 900 zł. W opisie aukcji przedstawiono dosyć dokładną charakterystykę albumów, która prawie w całości została przytoczona w publikacji „Albumy z życia minionego…” Wówczas stwierdzono,
że w albumie znajdowało się 120 zdjęć z końca XIX i początków XX wieku. Każdy z albumów zawierał po 15 arkuszy z grubej ozdobnej tektury z okienkami na zdjęcia dwóch formatów (gabinetowe i wizytowe).
Z opisu aukcyjnego wiadomo było w jakich miastach i zakładach fotograficznych wykonano większość zdjęć. Oprócz licznych warszawskich atelier fotograficznych, w opisie wymieniono fotografów z Krakowa, Katowic, Wrocławia, Buska (Busko-Zdrój),
Bielsko-Białej, Ciechocinka, Płocka, Radomia, jak również z miejsc nieco bardziej odległych ówczesnego Cesarstwa Rosyjskiego – Łucka, Chersonia, Carskiego Sioła,
Rygi i St.Petersburga.

Pierwszy z albumów – prawdopodobnie starszy, wykonany został w latach
90-tych XIX wieku. Pokryty brązową skóra z mosiężną reliefową ozdobą wyobrażającą pannę broniącą się przed strzałami Amora tworzy wrażenie masywnej starej księgi. Jest dosyć pokaźnych rozmiarów – 27 cm wysokości, 21 cm szerokości i ponad 7 cm grubości. Kiedyś album ten spisany był mosiężną klamrą, która
z czasem zapewne odpadła. W albumie 15 ozdobnych tekturowych kart o złoconych obrzeżach. Na kartach łącznie 66 okienek na fotografie – 18 gabinetowych i 48 wizytowych. Według opisu aukcyjnego w albumie znajdowało się 65 fotografii
i faktycznie tyle ich jest do dnia dzisiejszego – jedno okienko pozostało puste.

Drugi z albumów wykonany został w początkach XX wieku – oprawny
w zielonkawą zamszową skórę wytłoczoną motywem nieregularnej kratki. Na okładce motyw charakterystyczny dla secesji geometrycznej wykonany z srebrzonej cyny ze ślepym kartuszem uwieńczonym listkami lauru. Tak, jak poprzedni album również
i ten jest pokaźnych rozmiarów – 32,5 cm wysokości, 18,5 cm szerokości i około 6,5 cm grubości. Okładki albumu spina mosiężna klamra. Wewnątrz 15 kart z ozdobnej tektury, zawierających łącznie 60 okienek na fotografie – po 30 na fotografie gabinetowe
i wizytowe. Według opisu aukcyjnego w albumie powinno znajdować się 55 fotografii. Faktycznie odnajdujemy tam 57 zdjęć – trzy okienka pozostają puste.

Łącznie w obydwu albumach odnajdujemy 122 zdjęcia, z których znacząca część została wykonana w ówczesnych atelier fotograficznych. Część zdjęć wykonywana była w plenerze zapewne przez przypadkowych fotografów – zdjęcia te nie są oznaczone żadnymi cechami wykonawcy. Kilka zdjęć stanowią indywidualne karty pocztowe. W albumach nie odnajdujemy chronologii, ani jakiejkolwiek logiki tematycznej lub osobowej – fotografie zostały ułożone przypadkowo i zapewne nieraz zmieniały swoje miejsce.
Bardzo duża liczba fotografii dotyczyła wczesnego dzieciństwa Heleny i Zbigniewa – dzieci Karola i Aleksandry Tołłoczków. To zapewne oni tuż po ślubie w 1909 roku postanowili dokumentować historię swojej rodziny. Odnajdujemy w albumach także zdjęcia znacznie starsze – po strojach i fryzurach występujących na nich osób można przypuszczać,
że pochodziły z lat 80 i 90-tych .XIX wieku. Być może były to pamiątki po przodkach wywodzących się z rodu Tołłoczko lub Thoma. Poniżej prawie 90 zdjęć z tych albumów… 


 

Facebook Comments Box